
Napędzani przez Mendix · Wydanie specjalne · Obronność i lotnictwo
Mercury Systems: aplikacja w tydzień za dwiema zaporami
Amerykański producent elektroniki mission-critical dla obronności spiął dane z CAD, PLM i Jiry w jedną cyfrową nić: pilot w tydzień, produkcja w dwa tygodnie, pipeline CI/CD offline za dwiema zaporami.

Wyzwanie
Każda dyscyplina widziała tylko swój wycinek produktu: mechanika w CAD, projekty w Jirze, lista materiałowa w PLM, modele w PDM. W elektronice trafiającej do systemów obronnych taki rozjazd to ryzyko dla harmonogramu programu, audytu i bezpieczeństwa misji.
Co zrobił Mendix
Mercury Systems wybrał Mendix, bo platforma działa w jego własnej infrastrukturze: Kubernetes, pełny nadzór, zero pojedynczego punktu awarii. Pilotażowa matryca kompetencji powstała w tydzień, po dwóch działała produkcyjnie. Potem przyszła cyfrowa nić spinająca listę materiałową, modele CAD, wyniki symulacji i dane z eksploatacji, w pipeline DevSecOps działającym offline za dwiema zaporami, z uprawnieniami na poziomie pojedynczego rekordu.
Wyniki
Co to znaczy dla polskich firm
Polska zbrojeniówka modernizuje się w tempie, jakiego nie było od dekad, a dane z projektowania, produkcji i serwisu wciąż żyją w silosach. Case Mercury pokazuje, że cyfrową nić da się utkać w środowisku odciętym od internetu, z audytem na poziomie rekordu. Efekty widać w tygodnie, nie lata.
To wydanie newslettera „Napędzani przez Mendix”. Co dwa tygodnie jedno realne wdrożenie z metrykami i polskim kontekstem.
Porozmawiajmy o Twoim projekcie
45 minut z certyfikowanym architektem Mendix, bez zobowiązań.